Zapaśnik

„Zapaśnik” to w dużym skrócie dramat skoncentrowany wokół historii starzejącego się zapaśnika, który najlepsze lata ma już za sobą. Film jest jednak znacznie bardziej złożony, a widz nie musi być fanem zapasów, aby się nim zachwycić. Zapasy stanowią tu bowiem wyłącznie tło dla właściwych wydarzeń. Randy „The Ram” mógł równie dobrze wykonywać każdy inny zawód i znaleźć się w podobnej sytuacji. To po prostu samotny facet w średnim wieku, który czuje, że ominęło go wszystko co najlepsze w życiu. Jest zapaśnikiem, ale to on potrzebuje zapasów, raczej niż zapasy jego. Chce się czuć kimś ważny, czuć, że jest kimś. Nie ma żony, jedynie córkę, którą całe życie zaniedbywał. Jest smutny i samotny, a widz naprawdę zaczyna mu współczuć.

Jedyną bliższą relację Randy nawiązuje ze swoją przyjaciółką – striptizerką (w tej roli Marisa Tomei), która znajduje się w bardzo podobnej sytuacji. Jak on jest w średnim wieku i wykonuje zawód, w którym nie ma co liczyć na zrozumienie. Randy dodatkowo jeszcze zmaga się z problemami zdrowotnymi, które rzutują na jego karierę, a w międzyczasie stara się odbudować relację z porzuconą córką. Sceny z Evan Rachel Wood, która ją odgrywa, są naprawdę wzruszające i wspaniale nakręcone. A główny bohater grany przez Rourke’a to jedna z najlepszych kreacji ostatnich lat. On nie gra, on wciela się w postać na ekranie. To niesamowite oglądać tak wspaniałą rolę – aktor w pełni zasłużył na wszystkie otrzymane pochwały i nagrody.

Reżyser zapaśnika – Darren Aronofsky, który wyreżyserował niezapomniane „Requiem dla snu”, wykonał świetną robotę. Zrobił swój film w świetnym stylu, w sposób niezwykle szczery i poruszający. Film odnosi się także z dużym szacunkiem do branży zapasów i samych zapaśników, a reżyser oczekuje tego samego od widza. Polecam z czystym sumieniem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *