Super 8

Koncepcja filmu „Super 8” opiera się na połączeniu elementów twórczości J.J. Abramsa i Stevena Spielberga. Trailer pozwalał sądzić, że to mieszanka „E.T.” i „Cloverfield”, co zresztą nie mija się do końca z prawdą. W „Super 8” nie ma nic nowego, ale przypomina klimatem klasykę, a przy tym jest zabawny, ekscytujący i ciekawy.

J.J. Abrams stworzył intrygujący film z gatunku „monster movies”. Pewnie chcielibyście wiedzieć, jak wygląda potwór, ale ja Wam nie powiem. Smutny fakt jest taki, że nie jest tak intrygujący jak „Cloverfield”, jednak to nie aż taka wielka wada. W końcu, po co kolejny film o tym samym. „Super 8” tworzy klimat podobny do tego, jaki powstawał podczas oglądania starych dobrych klasyków. Świetni bohaterowie, klimatyczna muzyka i dzieciaki rzucone w wir wydarzeń.

Fabuła opowiada bowiem o grupie nastolatków, które kręcą amatorski film o zombie. Na drugim planie rozgrywa się tragedia rodzinna, a w tle (dokładnie – w tle) potwór atakuje ich miasteczko. Film jest naprawdę piękny i pełen ciepła, nostalgiczne klimaty przypominające dawne produkcje Stevena Spielberga. Abrams wcale nie stara się stworzyć nic nowego – raczej inspiruje się właśnie klasyką.

Film obfituje w doskonałe sceny, jak choćby początkowa scena katastrofy kolejowej. Ponadto jest bardzo zabawny, co przypomina stare filmy rodzinne. Efekty specjalne są na wysokim poziomie, podobnie jak gra aktorska – dzieciaki naprawdę włożyły serce w swoją pracę. To nie jest kolejny megahit, w którym niewiele się mówi, za to jest dużo biegania, strzelania i wybuchów. Został nakręcony w starym dobrym stylu, więc jeśli podobały Wam się stare filmy Spielberga, to z pewnością seans sprawi Wam dużo przyjemności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *