Pozwól mi wejść

Nie jestem wielką fanką horrorów, jednak ten film był czymś o wiele więcej. Od pewnego czasu kinematografia cierpi z powodu przesytu filmów o wampirach, jednak takie filmy jak „Wpuść mnie” przypominają, że można nakręcić w tym temacie coś naprawdę dobrego. Kodi Smit-McPhee i Chloe Moretz byli naprawdę fenomenalni – ich bohaterowie są wrażliwi, subtelni, momentami wzruszający lub dojrzali i wyciszeni. Napięcie między nimi jest prawdziwe i wyczuwalne, a widz zastanawia się, czy obchodzą ich w ogóle kwestie moralności, dobra i zła, wartościowania ich czynów. To nie jest kolejny film traktujący o tym, czy bohaterowie są właściwie dobrzy czy źli, a nawet nie o tym, czy wampiryzm i morderstwo są usprawiedliwione, jeśli potworem jest urocza 12-latka. W przeciwieństwie do większości horrorów, „Wpuść mnie” daje do myślenia.

Dużym atutem filmu jest także ścieżka dźwiękowa, która momentami jest bajecznie łagodna, by za chwilę potęgować napięcie. Zdjęcia są w zależności od scen proste i piękne lub artystycznie powalające. Naprawdę warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *