Nie opuszczaj mnie

„Nie opuszczaj mnie” to ciekawa, niepokojąca i przejmująca opowieść o miłości i zazdrości. Na pierwszy rzut oka to zwyczajna historia przyjaciół, którzy dorastają razem i zakochują się. Jednak pod podszewką rozgrywają się dużo bardziej mroczne, tragiczne i prowokujące do myślenia wydarzenia – do tego z gatunku science fiction.

Fabuła filmu osadzona jest w latach 80-tych w Anglii, a świat w nim przedstawiony przypomina współczesny. To jednak nie jest nasz świat i trudno mi było w pełni zrozumieć charakterystykę bohaterów żyjących w realiach, których nie znam i nie rozumiem. Jednak twórcy postarali się, aby historia przykuwała uwagę widza, zaciekawiła i trzymała w napięciu od początku do końca.

Zdjęcia do filmu są niesamowite – ponura Anglia wygląda w filmie spektakularnie, choć czuć typowy klimat wilgoci i zimna. Obsada została świetnie dobrana – dzieciaki odgrywające młodsze wersje postaci przejętych później przez Keirę Knightley, Carey Mulligan i Andrew Garfielda wyglądali i brzmieli dokładnie jak starsi aktorzy, a także poradzili sobie z trudnymi początkami zawiązania akcji. Zgadzam się z wieloma opiniami, które wypunktowały rolę Garfielda – aktor naprawdę mocno się wyróżniał, a jego bohater silnie mną poruszył.

Polecam „Nie opuszczaj mnie” ze względu na wysoką jakość wykonania. Elementy sci-fi są tu subtelne, więc efekt końcowy przypomina raczej melodramat, ale jest wystarczająco ciekawy, aby zatrzymać przed ekranem fanów wielu gatunków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *