Blue Valentine

Bez względu na to, jak wiele filmów nakręcono by w 2010 r., „Blue Valentine” prezentuje bez wątpienia najlepsze aktorskie kreacje roku – Ryana Goslinga i Michelle Williams. Gosling daje pokaz umiejętności najwyższej klasy, wypowiadając swoje kwestie w agresywny, buńczuczny sposób, przypominając nieco postać odgrywaną przez De Niro we „Wściekłym byku”. Wcielając się w młodszą wersję takiego bohatera, kanalizuje w swoje postaci urok, romantyzm i nonszalancję podobnie jak Paul Newman w latach 60-tych. Z kolei Williams, która niedawno zyskała opinię najlepszej aktorki amerykańskiej w okolicach 30-tki, tworzy kreację przywodzącą na myśl współpracę Geny Rowlands z Cassavettesem. A przy tym żadne z aktorów nie naśladuje, nie powtarza utartych chwytów – są w 100% szczerzy i tworzą coś zupełnie nowego, swojego. Można ich postawić w jednym szeregu z największymi sławami. Dzięki nim film wydał mi się wiarygodny, namacalny, uderzył w najczulszą strunę gdzieś w głębi mnie.

Przedstawiona w filmie historia nie jest wydumana – to jedna z najpowszechniejszych przyczyn dramatów życiowych. Mimo to „Blue Valentine” unika schematów, podejmując temat z klasą i ciekawym spojrzeniem niejako od wewnątrz. Brak kontekstu łączącego poszczególne sceny przykuwa uwagę, a widz może wypełniać zamierzone luki swoimi własnymi doświadczeniami, dzięki czemu film zyskuje na uniwersalności. W dobrych i złych momentach życia dostrzegamy własne zwycięstwa i porażki w miłości. Twórcy uchwycili szczęśliwe wzloty i niszczące upadki związku lepiej niż kiedykolwiek. Williams tańcząca do śpiewu Goslinga, rozmowa na moście, scena w gabinecie lekarza… Osiągnięto tutaj ten rzadki w dzisiejszym kinie wymiar transcendencji. Twórcy nie piszą już dziś takich scen ani nie dają aktorom takich ról.

„Blue Valentine” jest wyraźnie filmem zrobionym z miłości do kina i swojej pracy. To jeden z najlepszych amerykańskich filmów, jakie widziałem w tym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *