Aż poleje się krew

PT Anderson swoim najnowszym filmem daje najlepszy jak dotąd pokaz swojego talentu reżyserskiego. W przeciwieństwie do „Magnolii”, rozwój akcji „Aż poleje się krew” nie zniechęca i nie nudzi. Aktorstwo jest bardzo dobre, w tym także role dziecięcych aktorów. Daniel Day-Lewis stworzył fenomenalną kreację, doskonale przekazując emocje takie jak chciwość, strach, szaleństwo, a momentami bawiąc widza. Wstawki czasowe nie rozpraszają wcale, a momentami są cenne, bo przybliżają detale historyczne. Jednak w przypadku „Aż poleje się krew” to interakcje międzyludzkie są osią filmu. Muzyka autorstwa Johnny’ego Greenwooda jest bardzo przejmująca, a jednocześnie elegancka i minimalistyczna, podobna do tej, jaką wykonuje w zespole Radiohead. Zdjęcia są również spektakularne – Robert Elswit przepięknie uchwycił środowisko oraz napięcia między bohaterami. Koniec końców, „Aż poleje się krew” jest perfekcyjnie wykonanym filmem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *